| Poleć znajomemu
Nasze opracowania


„W szeregach rosyjskich walczyłem ... ale tylko dla Polski!"
Wieńczysław Kowalski

„W szeregach  rosyjskich walczyłem ... ale tylko dla Polski!"

Taki podpis umieścił na własnym portrecie Zdzisław Dziewulski - żołnierz, ochotnik rosyjskiego 15 Szlisserburskiego Pieszego Pułku z lat Wielkiej Wojny 1914 roku.

Podejmowane w chwilach dziejowych przesileń decyzje, wyrastały
z wielkich przemyśleń i były życiową decyzją, nikt kto wyrósł
z patriotycznej tradycji nie mógł pozostać wobec nich obojętnym. Jedni przekradali się do Galicji - do Legionów, drudzy zasilali szeregi "Legionu Puławskiego"  inni  byli wcielani w szeregi carskiej armii przymusowo, ale żaden z nich nie zapomniał z jakiego narodu pochodzi, nie zapomniał swoich korzeni. Nie sposób dzisiaj osądzać motywów ich czynów, ani odtworzyć kolei losów. Wiadomym jest jedno - po wypaleniu się tej wojennej zawieruchy, w 1918 roku, stali się zbrojnym ramieniem odradzającej się Polski. Podjęta przez nas praca rekonstrukcyjna, w swym założeniu jest  hołdem dla tych, którzy w obcych mundurach walczyli za przyszłą, niepodległą Polskę. 

Na początku był rodzinny przekaz.

Jak sięgnę pamięcią zawsze w naszej rodzinie wracano w "domowych klechtach" do okresu Wielkiej Wojny 1914 roku. Przyczyną były losy pierwszego męża mojej babci: powołany w początkach XX wieku do służby w carskiej armii, według przekazów miał brać udział w wojnie w Mandżurii (lub w wyprawie do Chin). Z wyprawy tej przywiózł do rodzinnego domu miedziany medal, trochę pamiątek oraz kilka pięciorublowych monet jako zapłatę za kilka lat poniewierki. Ponownie powołany w końcu lipca 1914 roku w szeregi carskiej armii, zaginął w nieznanych okolicznościach. Podobno gdzieś w starych skrzyniach leżały jeszcze jego zdjęcia i wojskowe świadectwo zgonu. Lecz odeszły w przeszłość wraz ze starym rodzinnym domem. Pozostały mi tylko w pamięci jeszcze dziś dźwięczące w uszach słowa babcinej opowieści: - "pomarł nieborak w dalekich krajach w Niemcach, czy to poraniony czy też na hiszpankę". Gdy próbowałem dowiedzieć się czegoś więcej na temat miejsca spoczynku, trafiałem na lukę w pamięci - na pewno miejsce to było już przed wojną na terenie ówczesnej Polski, ale to było gdzieś daleko stąd. 
- A może to  była Galicja?
- Nie, z pewnością był to ...kraj Niemiecki".

Do tego dochodziły opowieści o zasłanych słomą peronach stacji kolejowej, na której układano wynoszonych z wagonów, kontuzjowanych rosyjskich żołnierzy. Po otrzymaniu wieści o zaginięciu męża chodziła w to miejsce co kilka dni, aby wśród rannych i konających szukać swojego ślubnego. Czy działo się to w pierwszym, czy w drugim roku wojny trudno już dzisiaj ustalić. Opowieści było oczywiście o wiele więcej, ale nikt ich nie spisywał - ich gwarancją była obecność i dobra pamięć opowiadających ją osób. Gdy pewnego dnia urwała się ta ,,niekończąca się opowieść" stanąłem zaskoczony - czyżby było  prawdą twierdzenie iż to, czego nie zapisano to ... jakby się nie wydarzyło?

Zapragnąłem odtworzyć ten wycinek rodzinnych dziejów. Zagłębiłem się z zasobach archiwum i dzień po dniu śledziłem rodzinną genealogię.

Przeglądając kolejne roczniki Ksiąg Parafialnych z wpisami urodzin, ślubów, w końcu znalazłem to znane mi z opowiadań nazwisko: Michał Drozd, oraz jego datę urodzin. 

Brak informacji o ślubie, o liczbie dzieci, wojskowej służbie i żołnierskiej śmierci. Przy innych nazwiskach trafiały się takie dopiski, tu nie było żadnej, dodanej w późniejszym czasie informacji. Tak więc nie zachował się żaden przekaz archiwalny potwierdzający główne etapy pełnego trosk życia! Wszystko to trzeba było odtworzyć od nowa. Próbowałem posiłkować się listą poległych i zaginionych mieszkańców powiatu, zaglądałem w zbiory rosyjskich dokumentów mobilizacyjnych, próbowałem dotrzeć do „Akt Aleksandrowskiego Komitetu do Spraw Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych w Obecnej Wojnie Żołnierzach". W pewnym momencie jako pewnik przyjąłem założenie, iż został on zmobilizowany w skład stacjonującego w tym okresie w Lublinie "69 Pieszego Riazańskiego Pułku". Jednak hipoteza ta nie znalazła ani potwierdzenia, ani nie udało się jej obalić, gdyż mobilizowani do rosyjskiej armii Polacy odsyłani byli również do pułków walczących w dużej odległości od miejsca zamieszkania: do Prus Wschodnich - 17 Pieszy Ładożski Pułk, na front turecki - 155 Pieszy Kubiński Pułk  ub na Daleki Wschód do Zaamurskiego Pogranicznego Pułku. 

Moja droga do rekonstrukcji historycznej.

W krąg osób zainteresowanych rekonstrukcją historyczną trafiłem stosunkowo późno gdyż dopiero na przełomie 2003/2004 roku. Wcześniej zainteresowania skupiały się dookoła zbieractwa, kolekcjonerstwa i poszukiwań. Zawsze oscylowały one wokół sprawy polskiej: powstań narodowych, Wielkiej Wojny czy też  Września 1939. Przy takich pasjach zwykłym zjawiskiem jest uczucie ciągłego niedosytu i ciągła pogoń za nowymi eksponatami, nowymi opracowaniami dotyczącymi odnośnych tematów i poszukiwań nowych miejsc eksploracji. Eksponatów przybywało, zapełniały się domowe gablotki oraz ukryte w piwnicy tekturowe pudełka. W dobrym tonie było wyciągać zbiory i raz czy dwa razy do roku, "raczyć" przyjaciół  widokiem kilogramów, "óżnowojennego" złomu.

Jak to często bywa powstające w drodze poszukiwań zbiory z konieczności ograniczały się do przedmiotów metalowych, gdyż pozostałej, organicznej materii raczej nieprzychylny jest długi pobyt w ziemi. Więc się i tą nietrwałą materią może i zajmować nie warto?

Trwało to tak, do dnia WIELKIEGO ZNALEZISKA.

Z pewnością niejeden z poszukiwaczy marzy o odnalezieniu dołu pełnego "wszelakiego" żołnierskiego dobra, który spełniłby ich sen o wielkim znalezisku: leżących warstwami plecakach ze stroczonymi płaszczami w kolorach, z naszywkami poszczególnych służb i broni, manierkami i menażkami, austriackimi czapkami i rosyjskimi furażkami, pasami głównymi, ładownicami - na pas i na pierś, torbami i plecakami amunicyjnymi. Do tego należało jeszcze dodać całe wyposażenie osobiste: medaliki, portfeliki, flaszeczki z wódką, tubki z maściami, scyzoryki, ołówki.

Gdy wreszcie nadeszło takie znalezisko poczułem, że zabrnąłem w ślepy zaułek. Dla innych byłby to początek wielkiej poszukiwawczej pasji, dla mnie był to najwyższy stopień przesytu. Czymże można "przebić" takie znalezisko? Dwoma dołami plecaków? Trzema dołami?

Ale dzięki temu znalezisku zyskałem istotną inspirację. Po raz pierwszy zobaczyłem w oryginale, to wszystko co dotąd widziałem jedynie na pożółkłych fotografiach. Uświadomiłem sobie, że zbierając tylko części metalowe dotykamy zaledwie wierzchołka góry lodowej oporządzenia i umundurowania żołnierza z lat Wielkiej Wojny. A ściślej oporządzenia rosyjskiego żołnierza z lat Wielkiej Wojny!

Zacząłem więc poszukiwać informacji na ten temat, a ponieważ działo się to ładnych kilka lat temu, brak było i polskojęzycznej literatury i adresów stron internetowych, a o dotarciu do ukrytych w muzealnych magazynach eksponatów mogłem tylko pomarzyć. Dla jednych byłby to stan "nie do przeskoczenia", dla mnie był to decydujący bodziec do zajęcia się tym tematem. Niczym parafraza z Tolkienowskiej powieści, przetaczało się przez moja głowę zdanie: „brak informacji, brak wzorów do skopiowania, ... co więcej nikt jeszcze w Polsce nie robi rosyjskiej rekonstrukcji! - sytuacja zupełnie beznadziejna ... a więc na co czekam, trzeba to robić!"

Wtedy to w oparciu o całkiem znaczny już zbiór pamiątek zrodził się pomysł rosyjskiej rekonstrukcji. Wybór padł na  69 Pieszy Riazański Pułk. Postanowiłem zająć się odtwarzaniem wyglądu Polaka - żołnierza armii rosyjskiej w początkowym okresie Wojny Światowej 1914-1918 roku.

Kilka słów na temat historii Pułku.

Pełna nazwa 69  pułku w języku rosyjskim brzmiała nadzwyczaj okazale: 69 Piechotnyj Rjazanskij gen. - Feldmarszała Knjazia Aleksandra Golicyna Połk. Do Lublina Pułk ten został przeniesiony w latach 1882-84. Tradycją swoją nawiązywał do utworzonego w 1703 roku Rjazanskiego Muszkieterskiego Pułku. W 1811 roku zmieniono nazwę, przymiotnik  "muszkieterski" - zastępując przymiotnikiem "piechotny".

Przez cały XIX wiek Pułk uczestniczył w prowadzonych przez Rosję wojnach, za które otrzymał szereg wyróżnień. Ponieważ „niechwalebne" dzieje Pułku stały się inspiracją do śledzenia jego dziejów, losy związanych z nim Polaków pominę, ograniczając się do zwięzłego kalendarium jego udziału w walkach 1914 - 15 roku.

W stan gotowości przedmobilizacyjnej 69 Pułk został postawiony już w połowie sierpnia i po ogłoszeniu mobilizacji w dniu 30.07.1914 r. uzupełnił swe stany o powołanych do wojska Polaków. Następnie rozpoczął przemieszczanie się w kierunku południowym. Ruch jego miał za zadanie osłonę powszechnej  mobilizacji oraz koncentracji 4 Armii. Po wkroczeniu CiK Armii, pułk stoczył pod Kraśnikiem pierwszą walkę - odparł austriacki zagon złożony "z trzech rodzajów wojsk". Walka ta stanowiła chrzest bojowy dla żołnierzy Pułku. Po kilku dniach biorąc udział w odpieraniu ofensywy 1 Korpusu Austriackiego został  "zmieszany"  w bitwie pod Kraśnikiem i prowadząc walki odwrotowe cofał się w kierunku Lublina. Na początku września znalazł się na linii bojowej koło miejscowości Skrzyniec.

We wrześniu i październiku zostaje przegrupowany na lewy brzeg Wisły, gdzie po ciężkich  walkach rozpoczyna marsz ku granicom Śląska. W drugiej połowie 1915 roku 69 Ppułk zostaje przeniesiony na północno - wschodnie pogranicze Prus Wschodnich, biorąc udział w osłanianiu odwrotu armii rosyjskiej. Następnie, odchodząc daleko na północny - wschód, opuszcza zamieszkałe przez polską ludność tereny. Być może ten ostatni ,,niemiecki" etap walki 69 Pułku wyznacza kres życia, wspominanego na samym początku artykułu „riadowowo" carskiej armii Michała Drozda.

Początki rekonstrukcji

Jak już wcześniej wspomniałem, nawiązanie do dziejów 69 Pułku stało się tylko pretekstem do rekonstrukcji, a wskazanie na udział w jego walkach Polaków zabiegiem koniecznym, aby całe przedsięwzięcie stało się bardziej "przyswajalne" dla polskiego społeczeństwa.  

W niedługim czasie po "ujawnieniu" na publicznym forum myśli o rosyjskiej rekonstrukcji, uzyskałem wsparcie znanego już w kraju warszawskiego rekonstruktora, którego praca w istotny sposób wpłynęła na postęp prac. We dwóch poszło szybciej, pomimo iż informacje przesyłaliśmy sobie tylko za pośrednictwem internetu. Wtedy to zrodziła się w naszych głowach idea: nie czekaj aż coś ci gotowego wpadnie w ręce, ale sam to zrób! I tylko dzięki temu możemy w obecnej chwili poszczycić się wykonanym własnoręcznie, niemal kompletnym carskim oporządzeniem. Jedynym odstępstwem są tu szynele wojskowe, które z powodu braku odpowiedniego materiału musieliśmy zakupić i poddać koniecznym przeróbkom.

W założeniu ograniczyliśmy zakres prac do oporządzenia i umundurowania stosowanego w latach 1914-1915, gdyż ta cenzura czasowa wyznaczała czas pobytu armii rosyjskiej na obecnych ziemiach polskich. Dużą pomoc przy ustalaniu wzorów umundurowania i oporządzenia okazali nam niezrównani przyjaciele z: Irkucka, Permu i Petersburga.

Kilka słów o historii rosyjskiego munduru.

Aby prawidłowo określić wzory stosowanego w 1914 roku umundurowania, musieliśmy sięgnąć do literatury zajmującej się historią rosyjskiego munduru. Na własne potrzeby stworzyliśmy więc swoistą mini encyklopedię dotycząca tego zagadnienia. Z konieczności, opis umundurowania i oporządzenia żołnierza rosyjskiego ograniczyliśmy tylko do jednostek piechoty armijnej i tylko do dwóch najniższych szarż: szeregowego (ridowowo) i jefrajtora, gdyż tylko ten temat znajduje się w kręgu naszych zainteresowań.

Armia rosyjska rozpoczynała wojnę w 1914 roku całkowicie już przystosowana do warunków nowoczesnej wojny. Reformę umundurowania armii rozpoczęto bezpośrednio po wojnie rosyjsko - japońskiej 1904-1905. Po badaniach nad barwami umożliwiającymi jak najlepsze "ukrycie" żołnierza na polu walki, wprowadzono w 1907 roku, jako obowiązujący kolor zielony, a jego odcień, w odniesieniu do czapek polowych (furażek), spodni (szarawarów) i kurtek mundurowych określono na szaro-zielony. Kolor płaszczy (szyneli), spełniał w tym czasie stawiane wymogi, nie wprowadzono więc daleko idących zmian w kolorystyce.
W rozkazodawstwie kolor "szyneli" był określany jako: "szaro-błotnisty", "ziemisty" lub "szaro-ziemisty". Równolegle z pracami nad unowocześnieniem barwy mundurów, prowadzono prace nad ujednoliceniem i uproszczeniem kroju kurtki mundurowej, wprowadzając w miejsce noszonej dotychczas przez szeregowych dwuklapowej - "dwubortnej" kurtki mundurowej, koszuli zwanej rubaszką.

W okresie pokoju zarówno mundur jak i czapkę munduru polowego "ozdabiały" liczne dodatki: wypustki, otoki, pagony. Już wtedy zdawano sobie sprawę, iż wszystkie te "wyróżniki" tak malowniczo podkreślające "bojowy" wygląd munduru muszą zniknąć w przypadku wybuchu wojny i wymarszu wojsk w pole.

Tak się też i stało: rozkazem numer 21 sierpnia 1914 zalecono usunięcie z mundurów wszelkich przynależnych pułkom barw i wyróżników, wprowadzając w zamian wyłącznie kolor ochronny - wypustki i otoki  na czapkach w tym samym kolorze co materiał czapki, papachy bez kolorowych sznurów, szynele bez pagonów lub o barwie zielono-szarej podobnie też i bez kolorowych naszywek na kołnierzach, bez metalowych guzików na połach. Pagony , "rubaszek" jednokolorowe, w miejsce ozdobnych herbowych "blach" - klamry wykonane z drutu.

Co wchodziło w skład polowego wyposażenia rosyjskiego żołnierza.

Dla potrzeb prac rekonstrukcyjnych sporządziliśmy wyszczególnienie umundurowania i oporządzenia potrzebnego do odtworzenia sylwetki żołnierza rosyjskiego z lat 1914-15. Obejmowało ono następujące przedmioty:

- czapka polowa w kolorze ochronnym z daszkiem;

- koszula "kusowarotka" w kolorze ochronnym z pagonami w dwóch kolorach: czerwonym i ochronnym z numerem pułku;

- spodnie - szarawary w kolorze ochronnym;

- buty typu rosyjskiego ewentualnie buty sznurowane z owijaczami;

- pas z blachą herbową lub klamrą;

- dwie ładownice ze skóry - na pas;

- ładownica brezentowa na pierś;

- ładownica rezerwowa;

- torba na chleb z dwoma woreczkami na suchary i jednym na sól;

- manierka aluminiowa w pokrowcu z paskiem nośnym;

- plecak;

- torba na zapasowe buty;  

- kociołek lub mosiężna menażka dowolnego wzoru;

- łopatka mała (saperska) w pokrowcu ze skóry lub brezentu;

- płachta przeciwdeszczowa - tzw. "plaszcz pałatka" z osprzętem.

A w zakresie umundurowania zimowego:

- szynel z pagonami w dwóch kolorach, z numerem pułku i  "pietlicami" w kolorze pułku lub w kolorach ochronnych;

- baszłyk;

- papacha.

Wykonując powyższe przedmioty oparliśmy się nie tylko na zgromadzonym materiale zdjęciowym, ale również, a może przede wszystkim na rozkazach rosyjskiego "Wojennego Wiedomstwa", które to stały się podstawą do zgodnego z oryginałem wykonania poszczególnych przedmiotów.

Polowy komplet wojennego wyposażenia żołnierza wydawany w pierwszym miesiącu wojny 1914 roku nakładany był według poniższej kolejności: pas z dwoma ładownicami wykonanymi ze skóry, noszonymi symetrycznie po dwóch stronach sprzączki lub klamry.
W przypadku noszenia tylko jednej, zakładana była na pas tylko ładownica znajdująca się z  prawej  strony pasa i stanowiła ona obowiązkowy atrybut żołnierza na linii bojowej. Z prawej strony z tyłu za ładownicą zakładano na pas małą łopatkę w skórzanym pokrowcu "koricznogo" to jest cynamonowego koloru. Następnie na prawe ramię w kierunku lewego boku zakładano wykonaną z nieprzemakalnego płótna torbę na chleb i rzeczy osobiste. Równolegle na pas torby nakładano umieszczoną w pokrowcu aluminiową manierkę. Przez lewe ramię zakładano na wierzch płócienną, obszytą skórą ładownicę, na wierzch której zakładany był zwinięty płaszcz-szynel z przytwierdzonym na końcu za pomocą skórzanego płaszcza mosiężnym lub aluminiowym kociołkiem. Stroczony szynel mógł z wierzchu być okryty płótnem przeciwdeszczowym z przytwierdzonym do niego za pomocą sznura kijkiem namiotowym i dwoma kołkami. Alternatywnie płaszcz - pałatkę troczono do szynela umieszczając go na plecach lub troczono do pasków torby - plecaka. Całość oporządzenia uzupełniał plecak "raniec" w formie dużej torby. Konstrukcja umożliwiała noszenie go również na sposób tornistra. Drugim wzorem plecaka był worek "wieszczieszok" typu turkiestańskiego, noszony na plecach.

Taki wizerunek rosyjskiego żołnierza utrwaliły liczne fotografie. W wypadku walk w okopach oporządzenie składało się jedynie z pasa, ładownicy, łopatki, ładownicy na pierś i manierki.

Omówienie elementów  umundurowania i wyposażenia.

Po wyszczególnieniu elementów wyposażenia i ich regulaminowego umieszczenia na sylwetce żołnierza, postaram się je opisać w miarę zwięzły sposób. To tylko wstęp do rekonstrukcji, niejako wiedza podstawowa. W następnej kolejności trzeba posiadane informacje uzupełniać bardziej precyzyjnymi danymi: wymiarami detali, opisami szczegółów, szkicami i zdjęciami. Dopiero na ich bazie można podjąć się szycia oporządzenia. Do tego dochodzą kłopoty ze znalezieniem odpowiedniej skóry i odpowiedniego  materiału, o ściśle określonym kolorze. Nieraz decydowaliśmy się na konieczne ustępstwa w tym zakresie, uważając, że lepiej zaczynać prace z tym co posiadamy niż liczyć na szczęśliwy traf, ale w nieprzewidywalnej dla nas przyszłości.  

Nakrycie głowy. W piechocie stosowano dwa rodzaje czapek: bez daszków oraz ze skórzanymi daszkami. Pierwowzorem była tu czapka - furażka wzoru 1881 i 1890 roku, ze zmianami w latach: 1907, 1909, 1910, 1914. Daszki posiadały przetłoczenie dookoła brzegu i były pokryte lakierem w kolorze zielonym analogicznym do koloru czapki. Na czapkach, na przednim szwie umieszczano owalnego kształtu melchiorową kokardę z przetłoczeniami pokrytymi farbą w kolorach "georgijewskiej szarfy" tj. w kolorach czarnych i pomarańczowych z szarą obwódką.  

Koszula - "kusowarotka".  
Wzory 1907, 1909, 1912, 1913. Koszule o kroju wywodzącym się z rosyjskiej - w tym i ludowej tradycji, stosowane były już w XIX wieku w kilku rodzajach wojsk - np. marynarce wojennej, wojskach saperskich, piechocie - w formie koszuli do prac gospodarczych, bądź jako bielizny osobistej. Po modyfikacji koszula ta miała stać się kurtką mundurową. Była to koszula z krótkim, ukształtowanym na podobieństwo stójki kołnierzem (worotnikiem) i zapinanym na kilka guzików rozcięciem na piersiach. Najczęściej figuruje ona pod nazwą kusowarotki, rubaszki, rubachy czy gimnastiorki. W zależności od wzoru posiadała ona kieszenie, mankiety lub nie. Podobnie też sprawa przedstawiała się z zapięciem: na lewą lub prawą stronę.

Znak osobisty.

Częstym, lecz niekoniecznie wydawanym wyposażeniem żołnierza był też "znak osobisty". Wydawanie znaków żołnierzom wyruszającym na wojnę nie było regułą, a nieraz ich zdecydowanie zaniechiwano. Znak składał się z mosiężnej, miedzianej lub cynkowej blaszki, na której wybite były litery i cyfry określające numer jednostki, skrót nazwy pułku i numer pododdziału (roty), lub nazwę rodzaju służb. Ponadto znajdował się na nim numer, pod jakim żołnierz występował w spisach stanu pułku. W okresie pokoju znak ten pobierał żołnierz w chwili opuszczania jednostki jadąc na urlop lub w oddelegowanie do innej jednostki. Z chwilą rozpoczęcia wojny (według nielicznych relacji pamiętnikarskich) żołnierze odbywający wówczas służbę czynną opuścili koszary z "licznymi znakami" zawieszonymi na piersiach, na rzemieniach lub sznurkach.

Spotyka się też znaleziska znaczków umieszczonych w woreczkach z materiału w kolorze ochronnym.

Spodnie.

Trzecim elementem ubioru polowego były spodnie (sztany) określane jako szarawary. W okresie pokoju, w garnizonach żołnierze nosili szarawary w kolorze czarnym, natomiast w  "polu" w kolorze ochronnym. Ubioru dopełniały buty z wysoką cholewą tzw. "sapogi"  w kolorze czarnym, o charakterystycznym dla rosyjskiej armii kroju. W późniejszym okresie zaczęto stosować też sznurowane buty (botinki) z owijaczami tzw. "omotkami".

Pas dla spinania szynela. Pierwowzór z 1889r.

Uzupełnieniem ubioru żołnierza był pas skórzany w kolorze czarnym lub  naturalnym określany jako "riemień". Występował on jako pas ze sprzączką stalową, ze stalowego drutu z bolcem - "priażka" lub z klamrą mosiężną określaną jako "blacha". Niemal każdy rodzaj broni posiadał własne noszone na blachach klamer wyróżniki. Na przykład armijna piechota posiadała wytłoczony w mosiężnej blasze herb państwowy w postaci dwugłowego carskiego orła. Stąd też i częsta nazwa "gierbowa blacha". Z chwilą rozpoczęcia wojny polecono wydawanie żołnierzom pasów z rezerw magazynowych w postaci starszych pasów z małymi stalowymi i mosiężnymi klamrami wcześniejszych wzorów oraz pasów ze sprzączkami ze stalowego drutu.

Piechocińska skórzana ładownica na pas do 3-liniowego karabinu Mossina.

Piechocińska ładownica na pierś do 3-liniowego karabinu ros. Piechotnyj nagrudnyj patrontaż k 3-liniejnoj wintowkie. Wykonany z czarnego brezentu ze skórzanymi obszyciami wzoru 1891, oraz jego modyfikacja - rozkaz nr: 425 z 1900 roku oraz jego późniejsza modyfikacja - brezentowa ładownica wzoru z 1909 na 45 nabojów.

Piechocińska rezerwowa torba nabojowa wzoru z 1893r., ze zmianami z 1889 roku. Tak zwana  30-sto nabojowa sumka patronnaja lub patronnyj podsumok.

Torba na chleb - sucharnyj mieszok wzoru z1909 podręczna torba z pasem noszona przez pierś, w kolorze ochronnym, nieprzemakalna. Najczęściej z materiału mieszanego "rawiientucha"

Woreczki wewnętrzne. Do wnętrza torby wkładane były woreczki na suchary lub chleb oraz sól.

Manierka na wodę.  
W 1900 roku, w miejsce stosowanych dotąd drewnianych manierek, wprowadzono manierkę aluminiową dodając jej w 1901 roku wykonany pokrowiec z "szynelowego" sukna, oraz taśmę nośną. W 1912 roku opracowano nowy wzór pokrowca i dodano do manierki aluminiową czarkę. Wycofane z wojsk armii czynnej drewniane manierki wzoru z 1882 r. trafiły do wojskowych magazynów aby już niebawem znalazły się na wyposażeniu pułków rezerwowych i drużyn "gosudarstwiennogo opłczenia".

Plecak
W armii carskiej stosowano w okresie 1914 - 15 szereg wzorów plecaków i toreb na rzeczy osobiste. Najbardziej znany i charakterystyczny dla sylwetki rosyjskiego żołnierza był plecak wzoru z 1910 (ros. weszczowoj mieszok niższich czinow, gwerdyjskiej i armijnoj piechoty. Prikaz Woj. Wied. No. 125 z 15.03.1910). Stanowił on modyfikację toreb wcześniejszych wzorów np. z 1909r.

Plecak - torba wz. z 1910 r wykonany był z nieprzemakalnego płótna w kolorze ochronnym. Zarówno z lewej jak i z prawej strony posiadał przyszyte paski dla rzemieni służących do troczenia oporządzenia. Z lewej strony przypinano do plecaka zwinięte płótno przeciwdeszczowe oraz osprzęt namiotu: kołki, linkę i słupki. Z tyłu do plecaka przyszyte były dwie taśmy z szerokimi klamrami pozwalającymi nosić plecak jak torbę przez ramię lub na plecach jak tornister. Była to niezwykle oryginalna i pomysłowa, a zapomniana współcześnie konstrukcja nie znajdująca już w przyszłości naśladownictwa.

Kolejnym, często stosowanym typem plecaka, był plecak typu turkiestańskiego. Upowszechnił się on w roku 1915 i latach następnych, czyli w okresie niedoborów materiałowych nękających carską armię.  

Plecak - ros. Wieszccowoj mieszok, w typie torby na plecy "mieszka" noszonego przez Turkiestańskie liniowe bataliony. Rozkaz Nr 149 z 1869 roku ze zmianami No. 596 z roku 1914. Po latach przejęty przez armię sowiecką i z powodu prostoty oraz niezawodności do dnia dzisiejszego stosowany w rosyjskiej armii.

Wewnątrz torby - plecaka żołnierze zobowiązani byli posiadać następującą odzież:

Koszulę - natiellnaja rubacha armijna. Rozkaz Nr.19 i 551 z 1907 roku.

Spodnie wewnętrzne - Ispodnije briuki w typie kalesonów z  bawełniano - lnianego materiału rozkaz z 1907r. Nr 9 i 551, noszone pod spodniami wierzchnimi. Ponadto żołnierz był zobowiązany podczas mobilizacji powszechnej zabrać ze sobą do armi: jedną chusteczkę, ręcznik, jedną  parę skarpet, a w okresie zimowym: półszulek, parę rękawic, parę nauszników, jedną sztukę sukiennych kalesonów. Za przedmioty te otrzymywał wynagrodzenie według urzędowego cennika.

Na zewnętrznej  stronie plecaka za pomocą skórzanych pasków mocowano  pokrowiec na buty wzoru1889. Często umieszczano go też wewnątrz plecaka. Buty rezerwowe, podobnie jak i "natielna rubacha" oraz "ispodnije bruki" też były wyposażeniem, które rezerwista mógł zabrać z domu po ogłoszeniu mobilizacji. Do tego dochodziły rzeczy osobiste oraz przybory do utrzymania czystości broni, higieny osobistej, rezerwowa amunicja i inne, których tu nie wyliczam.

Kociołek miedziany (brązowy) wzoru z 1889, menażki mosiężne lub miedziane kolejnych wzorów o kształcie nerkowatym.

Kociołek aluminiowy wzoru 1899r - zmiana rozkazu z 1897 roku.

Płaszcz wojskowy ros. szynel dla "nizszich czinow"  wprowadzony rozkazem z dn. 18.08.1881 r. z kolejnymi zmianami w latach: 1906, 1907, 1909, 1911, 1912, 1914.

Baszłyk dla niższych "czinow" wojsk rozkaz z dnia 18.08.1881r. ze zmianami w 1896 i 1913r.

Przytoczone w powyższych punktach przykłady wzorów oporządzenia nie wyczerpują tematu, a jedynie go sygnalizują, a odwołanie się do czasu ich powstania wskazuje najczęściej stosowane wzory oporządzenia. Zazwyczaj kolejne wersje były tylko modyfikacją poprzednich i w niewielkim stopniu odbiegały od pierwowzorów.

W takim to wojskowym oporządzeniu wkroczyła armia carska w lata Wielkiej Wojny 1914 - 1917. Okres ten stał się cenzurą zamykająca okres jej istnienia, stąd warty jest zainteresowania i dalszych poszukiwań - badań.

Mam nadzieję, że ten skromny szkic stanie się dla miłośników okresu Wielkiej Wojny 1914 roku zachętą do podjęcia prac nad rekonstrukcją munduru i oporządzenia żołnierza carskiej armii.

Wieńczysław Kowalski

Adres do korespondencji: e-mail: domnawsi@wp.pl

Literatura:

Bagiński Henryk, Wojsko Polskie na wschodzie 1914-1920, Warszawa 1921

Daniłow Jurij, Rosja w Vielkiej Vojnie (1914-1917), Berlin 1922/?/

Dąbrowski Jan, Wielka Wojna 1914-1918, Warszawa 1937

Ichatowicz I. Biernat A. Vademecum do badań nad historią XIX i XX  wieku. Warszawa 2003

Leonow O., Ulianow I., Regularna piechota 1855- 1918, Moskwa 1998

Kowalski W. Lista poległych i zaginionych z powiatu krasnostawskiego w okresie Wielkiej Wojny 1914-1918 /rękopis/ Lublin 2004

Kowalski W. Mobilizacja Polaków mieszkańców powiatu krasnostawskiego do armii rosyjskiej w lipcu i sierpniu 1914 roku. /Rękopis/ Lublin 2005

Kukiel Marian. Wybuch wojny Światowej. Kraków 1934

Pamiatnaja Knizka Ljublinskoj Gubernii. Lublin 1914

Rostunov. I. I. Russkij front piervoj mirovoj wojny. Moskwa 1976

Sobieraj M. Garnizon wojsk rosyjskich w Lublinie 1850-1915, (w) Lubelskie wiadomości Numizmatyczne nr 10 Lublin 2001

Zajonczkovskij A. M.  Piervaja  Mirovaja Vojna, Sankt Petersburg 2002

Zvegincev W.W., Russkaja Armia w 1914 godu. Podrobniaja dislokacja, formirovanie 1914-1917. Paryż 1959

Aramowicz A.W. Istoria pochodowo obmundirowanija i snariażenia Russoj Armii 1907-1917g.g. Petersburg.


Lista opracowań

Operacja Łódzka w 1914 r. (100-lecie Bitwy Łódzkiej)

ks. dr hab. Mieczysław Różański, UMW


Wspomnienia dziadka Stefana

Michał Konopczyński


"Opreacja Łódzka" jako przykład ważnego wydażanie historyczno - militarnego

dr Piotr Marciniak


Współpraca polsko - rosyjska w kontekście działań, związanych z "Operacją Łódzką"

Michał Jagiełło


„W szeregach rosyjskich walczyłem ... ale tylko dla Polski!"

Wieńczysław Kowalski


Sytuacja na froncie rosyjsko – niemieckim w przededniu Operacji Łódzkiej

Dr Piotr Marciniak


Walki w okolicach Gałkowa 23-24 listopada 1914 roku.

Dominik Trojak


Cmentarze z I wojny światowej jako walor antropogeniczny okolic Łodzi.

Blanka Gosik


Operacja Łódzka 1914r. jako temat współpracy polsko-rosyjskiej.

Michał Jagiełło