| Poleć znajomemu
Nasze opracowania


"Opreacja Łódzka" jako przykład ważnego wydażanie historyczno - militarnego
dr Piotr Marciniak

 

            „O wojnę powszechną modlimy się Panie". Te słowa Adama Mickiewicza w całej swojej grozie sprawdziły się w latach 1914 - 1918.

            Dokonany przez Gawriłło Principia, 28 czerwca 1914 roku, zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda ( nota bene nie lubianego na dworze wiedeńskim ), był przysłowiową iskrą rzuconą na beczkę prochu, którą stanowiła ówczesna targana konfliktami Europa.

            Zamach ten doprowadził do wydarzeń, które później, ludzkość - po jeszcze gorszym kataklizmie - nazwie I Wojną Światową.

            W jej trakcie doszło do wielu bitew czy też operacji, które przeszły do annałów historii. Każdy przecież zna określenie Bitwa nad Marną czy też słyszał o Bitwie pod Tannenbergiem..

            Jednakże w trakcie tego czteroletniego konfliktu było wiele takich operacji militarnych czy też bitew, które, z różnych względów, zostały zapomniane. Tymczasem wraz
z wydobywaniem ich na światło dzienne zarówno przez zawodowych historyków
jak i pasjonatów danego okresu, okazuje się, że miały niebagatelne znaczenie dla całości działań militarnych.

            Jedną z takich zapomnianych, jest „Operacja Łódzka", która toczyła się w listopadzie - grudniu 1914 roku.

            Była ona jednym z największych starć pierwszej fazy wojny światowej - zarówno pod względem liczby zaangażowanych w nią sił, czasem trwania jak i obszarem działań.

            Jak pisał w swoich wspomnieniach uczestnik tamtych wydarzeń, Borys Szaposznikow „była ona najbardziej złożoną operacją manewrowego okresu pierwszej wojny światowej".

            Obejmowała swoim zasięgiem: od północy rzekę Wisłę od ujścia Bzury do Włocławka; od zachodu linię Włocławek - Koło oraz rzeki Wartę i Widawkę; na południu linię Działoszyn - Przedbórz oraz na wschodzie rzekę Pilicę poprzez Nowe Miasto - Rawę do rzek Rawki i Bzury.

            Na terenie tym doszło do starcia, w którym uczestniczyły trzy armie rosyjskie
( 1., 2. i 5. ) liczące w sumie 362 447 żołnierzy i oficerów. Wchodziły one w skład Frontu Północno - Zachodniego, którym dowodził generał Nikołaj Ruzski. Ich przeciwnikiem były siły niemieckie liczące 206 500 żołnierzy i oficerów, w głównej mierze skupione w 9. Armii niemieckiej pod dowództwem generała Augusta von Mackenzena. Dodatkowo, aby wzmocnić jej siły, pomiędzy 1 a 12 listopada z Frontu Zachodniego zostały przerzucone dodatkowe jednostki, co spowodowało osłabienie na tym froncie niemieckiego uderzenia.

            Tak więc na dość małym terenie zostało skoncentrowanych 568 947 żołnierzy
i oficerów. Dla porównania w bitwie, którą w niemieckiej historiografii w trakcie
i po I Wojnie Światowej, uznano za „Zemstę za Grunwald", walczyło w sumie 360 tys. Rosyjskich i Niemieckich żołnierzy i oficerów.

            „Operację Łódzką" charakteryzowała, obok dużej ilości walczących w niej ludzi, także duża mobilność wojsk niemieckich.

            Od momentu, kiedy 3 listopada, Niemcy przechwycili nieszyfrowane depesze iskrowe, z których dowiedzieli się o planach wtargnięcia wojsk rosyjskich, w głąb terytorium Rzeszy[1], aż do momentu, kiedy doszło do pierwszych walk, upływa zaledwie osiem dni.

            W ciągu tego, krótkiego przecież czasu, została przerzucona z terenów Śląska, w rejon Torunia i Inowrocławia utworzona 15 września 1914 roku, 9. Armia niemiecka. W dodatku od 1 listopada miała ona nowego dowódcę - generała Augusta von Mackenzena, co jeszcze bardziej gmatwało sytuację, gdyż nowy dowódca nie miał zbyt dużo czasu ażeby dokładnie zapoznać się sytuacją w powierzonej mu armii.

            Pomimo tak wielu nie sprzyjających czynników, w środę 11 listopada 1914 roku, armia ta uderzyła pod Włocławkiem, na zaskoczone rosyjskie jednostki i pomimo złego stanu dróg oraz toczonych zaciekłych bojów ( zwłaszcza pomiędzy 11 - tym a 13 - tym
o Włocławek oraz 15 - tym o Kutno ) już 17 listopada doszła pod Łódź. Doprowadziło to nie tylko do okrążenia miasta, lecz także do odcięcia rosyjskich - 2. i 5. Armii od walczącej na północy od miasta - 1. Armii.

            Walki toczone pomiędzy 11 a 17 listopada oraz szybkość, z jaką armia niemiecka przeszła odcinek pomiędzy Włocławkiem a Łodzią pozwoliły mi nazwać, w mojej pracy doktorskiej, okres ten „Pierwszym Blitzkriegiem na Wschodzie".

            Tymczasem, w mojej opinii, w rosyjskim Sztabie Frontu aż do momentu okrążenia Łodzi nie zdawano sobie sprawy z zaistniałej sytuacji.

            Od samego początku walk, aż do 26 listopada w rosyjskich rozkazach wydawanych przez dowódcę Frontu generała Ruzskiego widnieje rozkaz ataku i wtargnięcia w głąb terytorium Rzeszy. Doprowadziło to do sytuacji, w której dowódcy nie tylko poszczególnych rosyjskich Armii, lecz także niższego szczebla często ignorowali otrzymane rozkazy. Takie zachowanie niejednokrotnie ratowało nie tylko poszczególne Armie, lecz również mniejsze jednostki przed całkowitym zniszczeniem. Także częsta zmiana miejsc stacjonowania jednostek doprowadziła do sytuacji, w której na skutek permanentnego rwania łączności, poszczególni dowódcy nie tylko nie wiedzieli kogo mają obok siebie ( vide walki pod Tuszynem ) lecz również, gdzie znajdują się ich własne sztaby. Doprowadzało to do wielu groźnych sytuacji, które miały bezpośredni wpływ nie tylko na dany odcinek frontu, lecz także dla całości walk.

            Podkreślając ważność „Operacji Łódzkiej" należy uwzględnić fakt, iż w czasie jej trwania doszło do użycia nowych technik wojskowych.

            To w jej trakcie po raz pierwszy doszło do starcia na Froncie Wschodnim samochodów pancernych.

            Jak podaje dokument, w nocy z 20 na 21 listopada na lewej flance 5 - tej Armii na szosie Pabianice - Łask dwa samochody ( opancerzone ), na które spadło zadanie ochraniania wycofujących się rosyjskich oddziałów, otworzyły ogień z karabinów do przeciwnika podchodzącego na 200 - 150 kroków i z gęsto ustawionymi do ataku żołnierzami. Samochody od razu powstrzymały natarcie przeciwnika. Według rosyjskich przekazów straty Niemców miały być „ogromne", ale za to samochody i karabiny zostały uszkodzone, zaś pojazdy z pola walki zostały wyniesione na rękach.

            Ponadto tuż po zakończeniu „Operacji Łódzkiej", pod Bolimowem, został użyty po raz pierwszy w trakcie I Wojny Światowej, gaz bojowy. Ten sam gaz, oczywiście po niezbędnym udoskonaleniu został później użyty pod Ypres. Okrutnym chichotem Historii jest fakt, iż jego twórca, niemiecki chemik pochodzenia żydowskiego - Fritz Haber, późniejszy laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii z 1918 roku, który podczas I wojny światowej był jednym z głównych organizatorów produkcji i zastosowania gazów bojowych przez armię niemiecką, w latach 20. XX wieku wynalazł Cyklon B. Gaz ten początkowo przewidziany jako środek do dezynfekcji i dezynsekcji, został zastosowany przez hitlerowców w komorach gazowych podczas Drugiej Wojny Światowej.

            „Operacja Łódzka" charakteryzuje się także wieloma nie do końca sprawdzalnymi mitami. Wyrosła w trakcie walk legenda dowódcy 3. Dywizji gwardyjskiej generała Karla Litzmanna, późniejszego „Lwa spod Brzezin", została dokładnie opisana przez historyków, więc pominę ją w swoim wystąpieniu.

            Obok niego, w czasie walk w „Operacji Łódzkiej", doświadczenie bojowe zdobywał dowódca I. Korpusu kawalerii Generał Porucznik - Manfred Albrecht Baron von Richthofen. Jednakże serwis http://www.armianiemiecka.tpf.pl/ twierdzi, że nie jest to późniejszy słynny „Czerwony Baron". Sądzę, iż kwestia ta wymaga jednak dokładnego wyjaśnienia.

            „Operacja Łódzka" ma też swoje, dotąd nie odkryte, tajemnice. Do dnia dzisiejszego sekretem dla historyków jak i pasjonatów „Operacji Łódzkiej" jest zachowanie dowódcy
6. Dywizji syberyjskiej generała Henningsa oraz całej jednostki podczas wychodzenia
z okrążenia słynnego „Lwa spod Brzezin". Nie wiemy, dlaczego wiedząc o przechodzeniu tuż obok przeciwnika, nie podjął żadnego nań ataku.

            „Operację Łódzką" można śmiało nazywać „Małą Bitwą Narodów". To tutaj po raz pierwszy, walczyły wojska ściągnięte nie tylko z terenów centralnych Niemiec czy też dalekiej Syberii, lecz także kozacy znad Donu, oddziały Ussyryjskie czy z Turkmenistanu. Ci ostatni, którzy często po raz pierwszy w życiu opuścili własne strony, na terenie obecnej Ziemi Łódzkiej, zobaczyli las, w którym nie potrafili walczyć...

Jak się szacuje w „Operacji Łódzkiej" przez 26 dni walk zginęło 200 tysięcy żołnierzy i oficerów co daje 7 692 poległych dziennie[2]. A przecież uważana za najbardziej krwawą w historii I Wojny Światowej - Bitwa pod Verdun miała dopiero nadejść...

            Walki toczone w listopadzie - grudniu są także tragedią Narodu Polskiego. Na wielu cmentarzach, smutnych pamiątkach z tamtego okresu, widnieją polskie nazwiska. W tej Operacji Polak strzelał do Polaka. Z tym tylko, że byli ubrani w różne mundury.

            Jak twierdzi w swoich wspomnieniach Borys Szaposznikow, „Operacja Łódzka" miała olbrzymie znaczenie dla powojennych doświadczeń. Otóż w radzieckiej Akademii Sztabu Generalnego na jej przykładzie uczono się jak nie należy przeprowadzać działań militarnych, gdyż podczas niej zawodziło dosłownie wszystko.

            Dopiero użycie przez niemiecki Wehrmacht nowej techniki a co za tym idzie i taktyki spowodowało odejście od jej omawiania.

            „Operacja Łódzka" zakończyła także pewien XIX - wieczny etap w życiu największego miasta regionu - Łodzi. Wprowadziła je w rzeczywistość nowego, dramatycznego wieku XX - go. Etap ten można nazwać zakończeniem reymontowskiej „Ziemi Obiecanej". Już nigdy później Łódź nie odzyska pozycji „Manchesteru Wschodu", jaką miała do 1914 roku.

            Zarazem „Operacja Łódzka" rozpoczęła szereg zmian narodowościowych, w których Łódź oddalała się od wizerunku „Miasta Czterech Kultur", tygla mieszających się,
ale współżyjących z sobą pokojowo wielu narodowości i religii. Z jej obrazu demograficznego w trakcie „Operacji Łódzkiej" znikli Rosjanie, ewakuując się przed wojskami niemieckimi; w czasie i po II wojnie światowej - Niemcy oraz Żydzi, których reszta w większości wyjechała po 1968 roku.

            Kończąc, chciałbym podkreślić, iż przedstawiony referat nie omówił wszystkich zagadnień, które kojarzą się z walkami zwanymi w Historii „Operacją Łódzką", ale w moim przekonaniu poszerzył dotychczasową wiedzę o temacie, ważnym dla historycznej tożsamości łodzian i mieszkańców Ziemi Łódzkiej.

 

Bibliografaia

Wydawnictwa żródłowe

Generalnyj Sztab RKKA, Lodzinskaja Operacyja - sbornik dokumentow, Moskwa 1936

Der Weltkrieg 1914 bis 1918, t. VI, Berlin 1929

Wspomnienia i pamiętniki

J. Dąbrowski, Wielka wojna 1914 - 1918, t. 1, Poznań 2000

B. Szaposznikow, Wspomnienia - Rozważania teoretyczne, Warszawa 1976

L. Bazylow, P. Wieczorkiewicz Historia Rosji, Wrocław 2005

K. Litzmann, Lebenserinnerungen, Berlin 1927

Opracowania

W. Bortnowski, Ziemia Łódzka w ogniu, Łódź 1969.

G. K. Korolkow, Łodzinskaja Opieracja 2 nojabria - 19 diekabrja 1914 g., Moskwa 1934

J. Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 1998

Łódź, Dzieje miasta, t. I: Do 1918 roku, Warszawa - Łódź 1980

A. Nowikow, 6-aja sibirskaja striełkowaja diwizija w bojach pod Łodziu, Moskwa 1925

J. Pajewski, Pierwsza wojna światowa 1914 - 1918, Warszawa 1991

J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń I Wojny Światowej, Warszawa 1998

T. Różycki, Bitwa pod Włocławkiem ( 10 - 13 XI 1914 ), [ w: ] „Bellona" nr 1, 1934

    Brzeziny (19 - 24 XI 1914 roku),[ w: ] „Bellona" nr 1, 1936

D. Rybin, Łodzinskaja Opieracyja na ruskom froncie, Moskwa 1938

D. E. Showalter, Tannenberg 1914 - zderzenie imperiów, Warszawa 2005

A. M. Zajączkowskij, Pierwaja mirowaja wojna, Moskwa 2002

Strony internetowe

http://www.armianiemiecka.tpf.pl/

http://www.lodz1914.pl/



[1] Wojska rosyjskie osiągnęły rubież Miechów - Łask - Uniejów, będącą jednocześnie najdalszym zasięgiem, armii rosyjskiej podczas I wojny światowej na terenie centralnej Polski.

[2] Bitwa pod Verdun trwająca od 21 lutego do 2 września 1916 roku pochłonęła życie 669 tysięcy żołnierzy
i oficerów, co daje 3 484 zabitych dziennie


Lista opracowań

Operacja Łódzka w 1914 r. (100-lecie Bitwy Łódzkiej)

ks. dr hab. Mieczysław Różański, UMW


Wspomnienia dziadka Stefana

Michał Konopczyński


"Opreacja Łódzka" jako przykład ważnego wydażanie historyczno - militarnego

dr Piotr Marciniak


Współpraca polsko - rosyjska w kontekście działań, związanych z "Operacją Łódzką"

Michał Jagiełło


„W szeregach rosyjskich walczyłem ... ale tylko dla Polski!"

Wieńczysław Kowalski


Sytuacja na froncie rosyjsko – niemieckim w przededniu Operacji Łódzkiej

Dr Piotr Marciniak


Walki w okolicach Gałkowa 23-24 listopada 1914 roku.

Dominik Trojak


Cmentarze z I wojny światowej jako walor antropogeniczny okolic Łodzi.

Blanka Gosik


Operacja Łódzka 1914r. jako temat współpracy polsko-rosyjskiej.

Michał Jagiełło